Otóż nie jestem zwolennikiem kredytów a w tym roku jest szansa wybudowania swojego wymarzonego domku. Plan jest taki aby wybudować w tym roku SSZ aby wszystko sobie przezimowało a w następnym roku go sobie wykończę. Jednak mój budżet jak każdy jest ograniczony. Nie licząc działki budowlanej będę posiadał około 180-200 tysięcy. I tu moje pytanie, czy taka kwota jest wystarczająca aby doprowadzić dom do stanu surowego przyłacza wody i kanalizacji zamkniętego zlecając budowę ekipie budowlanej? nawet nie wiem jak znaleźć taką ekipę, ale tym zamierzam zająć się nieco później. Liczę że pod koniec lipca będę posiadał ww kwotę i działkę budowlaną. Domek jaki planuję to około 90m2 parterowy, bez poddasza, bez podpiwniczenia, kopertowy no i z garażem, bryła prosta, kwadratowa. Moim zdaniem 180-200 tysięcy wystarczy aby wybudować takowy jednak to co mi się wydaje to trochę za mało. Otóż nie jestem zwolennikiem kredytów a w tym roku jest szansa wybudowania swojego wymarzonego domku. Plan jest taki aby wybudować w tym roku SSZ aby wszystko sobie przezimowało a w następnym roku go sobie wykończę. Jednak mój budżet jak każdy jest ograniczony. Nie licząc działki budowlanej będę posiadał około 180-200 tysięcy. I tu moje pytanie, czy taka kwota jest wystarczająca aby doprowadzić dom do stanu surowego zamkniętego zlecając budowę ekipie budowlanej? nawet nie wiem jak znaleźć taką ekipę, ale tym zamierzam zająć się nieco później. Liczę że pod koniec lipca będę posiadał ww kwotę i działkę budowlaną. Domek jaki planuję to około 90m2 parterowy, bez poddasza, bez podpiwniczenia, kopertowy no i z garażem, bryła prosta, kwadratowa. Moim zdaniem 180-200 tysięcy wystarczy aby wybudować takowy jednak to co mi się wydaje to trochę za mało. Otóż nie jestem zwolennikiem kredytów a w tym roku jest szansa wybudowania swojego przyłącze kanalizacji wymarzonego domku. Plan jest taki aby wybudować w tym roku SSZ aby wszystko sobie przezimowało a w następnym roku go sobie wykończę. Jednak mój budżet jak każdy jest ograniczony. Nie licząc działki budowlanej będę posiadał około 180-200 tysięcy. I tu moje pytanie, czy taka kwota jest wystarczająca aby doprowadzić dom do stanu surowego zamkniętego zlecając budowę ekipie budowlanej? nawet nie wiem jak znaleźć taką ekipę, ale tym zamierzam zająć się nieco później. Liczę że pod koniec lipca będę posiadał ww kwotę i działkę budowlaną. Domek jaki planuję to około 90m2 parterowy, bez poddasza, bez podpiwniczenia, kopertowy no i z garażem, bryła prosta, kwadratowa. To nie jest tak że zrobisz sobie 3 pomieszczenia i sie wprowadzisz. Najdroższe w wykonczeniu jest chyba jednak ogrzewanie (to musisz zrobic na calosci od razu). Inne instalacje tez trzeba zrobic w całości, bez tego nikt ci odbioru domu nie podpisze. Tak samo ocieplenie, elewacja, wylewki, tynki – chyba nie zamierzasz tego robić na raty.  To nie jest tak że zrobisz sobie 3 pomieszczenia i sie wprowadzisz. Najdroższe w wykonczeniu jest chyba jednak ogrzewanie (to musisz zrobic na calosci od razu). Inne instalacje tez trzeba zrobic w calosci, bez tego nikt ci odbioru domu nie podpisze. Tak samo ocieplenie, elewacja, wylewki, tynki – chyba nie zamierzasz tego robić na raty.
Tak naprawde odłozyc mozna tylko malowanie, biały montaż, podłogi i umeblowanie. Może jeszcze podwórko, ogrodzenie i garaż budowa przyłącza kanalizacji .  To są znikome ksozty w stosunku do reszty.
Tak naprawde odłozyc mozna tylko malowanie, biały montaż, podłogi i umeblowanie. Może jeszcze podwórko, ogrodzenie i garaż.To są znikome ksozty w stosunku do reszty.Moim zdaniem 180-200 tysięcy wystarczy aby wybudować takowy jednak to co mi się wydaje to trochę za mało. dach dwuspadowy ponoć jest znacznie tańszy niż kopertowy, a ja celuję właśnie w ten drugi. Jednak dom masz 30 metrów większy niż ten w którego ja mierzę. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to budowa rozpocznie się we wrześniu i będę liczył że przed zimą SSZ zostanie zakończony, To nie jest tak że zrobisz sobie 3 pomieszczenia i sie wprowadzisz. Najdroższe w wykonczeniu jest chyba jednak ogrzewanie (to musisz zrobic na calosci od razu). Inne instalacje tez trzeba zrobic w calosci, bez tego nikt ci odbioru domu nie podpisze. Tak samo ocieplenie, elewacja, wylewki, tynki – chyba nie zamierzasz tego robić na raty.
Tak naprawde odłozyc mozna tylko malowanie, biały montaż, podłogi i umeblowanie. Może jeszcze podwórko, ogrodzenie i garaż.To są znikome ksozty w stosunku do reszty.

Jeżeli myślisz, że demokracja to prawo do darcia mordy publicznie dla każdego to nic nie rozumiesz. Ostatnio niektórzy nawet w PL zaczynają wreszcie rozumieć, że to jest przeciwieństwo demokracji: zawracać wszystkim w głowie a ci „lepsi” będą mogli robić sobie dobrze.
Tylko, że demokracja to umiejętność głoszenia zrównoważonych poglądów, umiejętność przekonania ludzi argumentami a nie wrzaskiem, tworzenia większości i budowania poparcia w oparciu o argumentacje, czyli tworzenie koalicji. A najważniejsza jest przy tym permanentna korektura poprawności głoszonych tez, a nie wiara nawiedzonych.
Natomiast niekontrolowany wrzask tylko żeby wrzeszczeć i pokazywać innym, że są rzekomo głupi z demokracją nie ma nic wspólnego.
Można powiedzieć, że ci, których wymieniasz to właśnie pierwsi dojrzali, którzy zaczęli eliminować pieniactwo. Zobaczyli, że to do niczego nie jest potrzebne i tylko niszczy wszelką dyskusję. Początek demokracji.
Niestety, jak zwykle najwięcej mają do powiedzenia nawiedzeni. Rzekoma demokracja bezpośrednia to tylko bełkot niezrównoważonych i nawiedzonych. A praktycznie to wzajemne onanizowanie skończy się pewnie wojną z Rosją. Obecnie kłamstwo jest powszechnie spotykane niemal we wszystkich dziedzinach życia. Przywódcy polityczni oszukują swój naród oraz siebie nawzajem. W książce Lying — Moral Choice in Public and Private Life Sissela Bok napisała: „W prawodawstwie i w dziennikarstwie, w rządzie i w naukach społecznych oszukiwanie nikogo nie dziwi, gdy można odnieść wrażenie, że uznają je za wybaczalne ci, którzy wydają się dyktować normy postępowania, a tymczasem sami wypowiadają kłamstwa”.
W świecie interesów na porządku dziennym są kłamstwa dotyczące produktów bądź usług. Przy zawieraniu umów klienci muszą zachować ostrożność i dokładnie czytać uwagi napisane drobnym drukiem. W niektórych krajach istnieją rządowe instytucje kontrolne mające chronić ludzi przed kłamliwą reklamą, przed szkodliwymi towarami, które przedstawia się jako korzystne bądź niegroźne dla zdrowia, oraz przed szalbierstwem. Pomimo takich wysiłków ludzie w dalszym ciągu ponoszą straty finansowe wskutek nieuczciwości handlowców.
W Polsce sytuacja nie jest lepsza, pomimo tego, że 95% społeczeństwa podaje się za chrześcijan. Dlaczego religia nie wywiera dobrego wpływu na jej wyznawców? To proste.
Również przywódcy religijni często oszukują ludzi, wskutek czego robią oni rzeczy, które nie podobają się Bogu. Oto jeden przykład:
W 1989 roku, papież Jan Paweł II , spotkał się z ponad 7000 kadetów w rzymskim garnizonie Cecchignola. Czterech młodych chorążych , reprezentujących garnizon zadało mu tam pytanie czy służbę wojskową escape rooms Warszawa da się pogodzić z chrześcijańskim sumieniem. Według watykańskiego czasopisma L’Osservatore Romano, interesowała ich między innymi kwestia: „Czy można być wiernym chrześcijaninem i jednocześnie wiernym żołnierzem?” Odpowiadając papież oświadczył: „Połączenie powołania chrześcijańskiego z powołaniem do służby wojskowej nie sprawia zasadniczej trudności ani nie jest niemożliwe. Jeżeli ustosunkujemy się pozytywnie do służby wojskowej, to uznamy ją za piękną, przyjemną i wartościową”.
W Mateusza 5:45 Jezus powiedział: „Ja jednak wam mówię: Miłujcie swych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują”. W Rzymian 12:21 czytamy: Nie dawaj się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężaj”‚.
Jak rozumieli te słowa pierwsi chrześcijanie ?
Na temat pierwszych chrześcijan i służby wojskowej niemiecki teolog Peter Meinhold zauważył: „Chrześcijanin nie mógł być żołnierzem” (Caesar’s or God’s?).
Jonathan Dymond w eseju poświęconym wojnie i zasadom  escape rooms  chrystianizmu napisał, że przez jakiś czas po śmierci Jezusa jego naśladowcy „odmawiali angażowania się w wojnę, i to bez względu na konsekwencje — niesławę, uwięzienie czy śmierć”. Dodał też: „Takie są niezaprzeczalne fakty”.
Następnie zacytował innego autora, który stwierdził, że chrześcijanie zaczęli zostawać żołnierzami dopiero wtedy, gdy „chrystianizm uległ skażeniu” (An Inquiry Into the Accordancy of War With the Principles of Christianity).
Chrześcijanin to naśladowca Jezusa. Jeżeli zatem ktoś uważa, że Ten który powiedział do Piotra: „Włóż swój miecz z powrotem na jego miejsce, bo wszyscy, którzy chwytają za miecz, od miecza zginą’ – mógłby pochwalać wojny albo sam w nich wziąć udział – to nie rozumie nauki Jezusa. Termin „wojna sprawiedliwa” wymyślił kler na potrzeby władców politycznych z którymi współpracuje za zapłatę – a nie Nazarejczyk.
Napraw swoje dziurawe podeszwy a potem działaj.
P.S. Nie uważam, że należy wyrzucać z forum, nawet Kowalskiego, którego tu wyrzucali już chyba z 10 razy a on swoje. Uważam tylko, że taka dyskusja to przeciwieństwo dyskusji.

Przypominam ci, że zniesławienie (pomówienie, obmówienie, oszczerstwo) jest to występek polegający na pomówieniu innej osoby o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Przypominam także, iż ów występek, którego się dopuściłeś na tym blogu wobec mnie i innych osób, zagrożony jest karą grzywny albo karą ograniczenia wolności na podstawie art. 212 § 1 kodeksu karnego, a sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku jeżeli pomawia inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania (art. 212 § 2 k.k.). Przypominam ci także, iż naruszenie dóbr osobistych torby z nadrukiem , do których zaliczana jest też cześć jednostki, zabrania także kodeks cywilny w art. 23 i 24, a więc wytoczę ci także proces cywilny. Moze zostawmy tego Stwórcę w spokoju. Chyba, ze ktoś chce bronic poglądu, ze po to Stwórca stwarzał galaktyki, żeby ksiądz Rydzyk mógł nie płacić podatków, zaś ksiądz Libera mógł przyjeżdżać limuzyną na uroczystości państwowe. Taki mniej pogląd chcą nam wpoić wspomniani księża, a także politycy. Bycie „wiernym” ma polegać na tym, aby taki pogląd akceptować bez dalszych pytań, wspierać datkami na tzw. tace, a także odpisami z podatków torebka z nadrukiem . Tym ostatnim zajmowały się wszystkie rządy po 1989 roku. Najnowszy rzad tylko wzmocnił działania na tym ostatnim polu.
.
Polski Kościół od mniej więcej polowy lat ’50 przekształcał się w partię opozycyjną. Polska specyfika tzw. realnego socjalizmu polegała na zaakceptowaniu przez władze prywatnego rzemiosła, rolnictwa, a także koncesjonowanej opozycji. Tę rolę wziął na siebie Kościół i znakomicie się z niej wywiązywał. W ten sposób Kościół zarówno stabilizował system polityczny PRLu, jak również umacniał sam siebie. W latach ’80 wyszło szydło z worka: 2/3 kościołów budowanych w całej Europie powstawało w Polsce. Na tym polegały sławetne „represje”, od których Kościół dziś odcina kupony. Ja uważam ten system za dobry, bo lepsze jest państwo z lekka autorytarne ale stabilne, niż państwo wstrząsane rozruchami. Uważam, ze zarówno władze postępowały mądrze, pozwalając na działanie koncesjonowanej opozycji, jak tez Kościół postępował mądrze, wcielając się w te role. Konstruktywna opozycja wpisana w system spełniała role pożyteczną i pozytywną dla kraju.
.
Jest tylko jedno maleńkie „ale”. Kościół stal się partia polityczna i postępował jak partia polityczna. A potem czerwona władza upadla i Kościół przejął władze (rekami swoich sojuszników). I teraz rządzi torby z nadrukiem . Od jakichś dwudziestu lat Kościół przekształca się w organizacje świecką, która zajęta jest głownie sprawowaniem i kontynuacja swojej władzy. Od jakichś dziesięciu lat obserwujemy faktyczna fuzje Kościoła i PiSu. Kościół wobec PiSu coraz bardziej pełni role, którą kiedyś wobec PZPR spełniał Główny Zarząd Polityczny Wojska Polskiego. Czyli role aparatu propagandy. Symbioza Kościoła i PiSu jest o wiele głębsza, niż kiedy była symbioza pomiędzy Kościołem i PZPR. Mówiąc w skrócie, „myślimy biskup a mówimy Partia, myślimy Partia a mówimy biskup”. To się staje jedno i to samo.
.
Tak wiec Stwórca nic nikomu nie odebrał. To jest najnormalniejszy w świecie objaw zależności pomiędzy aparatem propagandy i jego zleceniodawca. Aparat propagandy to Kościół, a zleceniodawca zorganizował te uroczystości. Wypłata tantiem następuje w formie finansowania aparatu Kościoła. Interes jak zwykle. Stwórcy proszę do tego nie mieszać. No, chyba żeby powiedzieć, ze to Stwórca stworzył sumienie jako towar. Kościół sprzedaje, Partia kupuje. Przez ostatnie dwa tysiące lat było mniej więcej podobnie.

Mogą oni (geje dwaj) iść do notariusza, spisać u niego umowę o podziale majątku w przypadku rozejścia się, testamenty na wypadek zgonu oraz dać sobie nawzajem odpowiednie Od kilkunastu lat mieszkam w Kanadzie, w której kościół nie miesza się do polityki, geje i lesbijki mają takie same prawa jak każdy inny obywatel i nikogo nie dziwi to, że dwóch facetów chce razem założyć rodzinę. Ludzie są spokojni, politycy nie wygłaszają kazań z ambony a kapłani skupiają się na służeniu wiernym. Może w Polsce też tak kiedyś będzie, ale nie miałem ochoty czekać. Do tego potrzeba zmiany mentalności nieco głębszej. Póki w polskim społeczeństwie uprawia się ochoczo ściąganie w dół, piętnowanie inności i zbiorowe udawanie przed sąsiadem niewiele się zmieni. Znajomi z którymi wynajmowałem kiedyś mieszkanie w Polsce w czasie koledy oburzali się, że nie chcę wyjść do księdza „się pokazać”. A po co, pytałem, nie jestem katolikiem. No po to, że tak głupio odpowiedzieli. Sami mieszkali bez ślubu i udawali przed księdzem, że tak nie jest, a ode mnie chcieli, żebym udawał, że jestem katolikiem… I tak w Polsce ludzie udają, kościół udaje i politycy udaja. Szkoda, ale zmiana sama nie nadejdzie, sami Polacy muszą się za to zabrać. pełnomocnictwa, n.p. na wypadek choroby. Polskie prawo cywilne nie stawia tu żadnych przeszkód, a więc ten „problem” jest sztuczny i wydumany! Tyle, że ci „spokojni Kanadyjczycy” nie byli tak mili w stosunku do tubylców, kiedy kolonizowali oni Kanadę. Pamiętaj więc, że dobrobyt Kanadyjczyków zbudowano na biedzie, wyzysku i cierpieniach Indian i Eskimosów, a może wtedy przestaniesz się tą Kanada tak zachwycać… A co ma piernik do wiatraka? Pokaż mi kraj w którym nie było podojów, wojen albo wyzysku. Znasz jakieś? Ja nie.
Poza tym nie ma to żadnego związku z tematem.  Miło przeczytać głos rozsądku. Szkoda, że zza wielkiej wody. Co prawda głosy z tamtąd zwykle wpisują się raczej w odgłosy prawackiego kretyństwa ale może dlatego, że Kanada a nie USA?
Jakowalski zachowuje się jakby zapomniał (?), że ułuda potęgi Polski w tzw. złotym wieku została zbudowana na wyzysku 80% populacji kraju. Wyzysku a finalnie NIEWOLNICTWA, który doprowadził do zacofania cywilizacyjnego I RP, zapaści społecznej z którą się do dziś zmagamy, no i rzezi na Ukrainie, których i kolonizatorzy w Kanadzie by się nie powstydzili. Nawet od dziedzictwa RASIZMU nasza tzw. tradycja nie jest wplna: SARMATYZM był ideologią stricte rasistowską: szlachta uważała się za potomków Sarmatów (obcego etnicznie reszcie populacji kraju plemienia), którzy podbili i zapanowali na masą słowiańskich chłopów a ich prawo do wyzysku utrzymywanych w niewolniczych warunkach chłopów to było prawo stojących WYŻEJ zdobywców. To praktycznie uniemożliwiło utworzenie nowoczesnego społeczeństwa w Polsce. Pewną próbą tego była implementacja potomkom niewolników świadomości, tradycji szlacheckiej co de facto stworzyło obecną patologiczną Polskę: antyspołeczną (każdy w swoim domku czy ogrodzonym osiedlu to szlachcic na folwarku), powierzchownie religijną (bo religia nie jest traktowana jako przeżycie duchowe ale jako kolejne narzędzie opresji dla kontrolowania populacji), jedyną metodą rozwoju jest eksploatacja pomiary wentylacji dla sanepidu  siły roboczej (w razie gorszych wskaźników ekonomicznych sprawdzoną metodą każe się ludziom pracować więcej za mniej, nie marnując kasy na ,,innowacje”), nawet nasze miejsce w strukturze obecnego kapitalizmu jest analogiczne do miejsca I RP – dostarczamy żywność, nieskomplikowane dobra (bo przy dzisiejszym poziomie rozwoju kapitalizmu montownie samochodów lokują się na takim poziomie) i tanią siłę roboczą.
Czekam aż Polska w końcu przestanie się kurczowo trzymać sutanny i świadomośc obywatelska zastąpi stereotyp Polaka-katolika. Myślę, że się doczekam. 1. Tyle, że Kanada jest klasycznym wręcz przypadkiem ciągnięcia w XXI wieku zysków z Holocaustu dokonanego na Indianach i to nie tak znów dawno temu (XIX i XX wiek). Niemcy do dziś kajają się za to, co zrobili oni Żydom i płacą im olbrzymie odszkodowania, a Kanada dalej okupuje ziemie należące przecież do Indian i Eskimosów. Tylko całkowita ewakuacja Kanady przez osadników, głównie europejskich, może naprawić te zbrodnie, dokonywane w Kanadzie począwszy od mniej więcej XVII wieku na rdzennych Kanadyjczykach głównie przez Anglików i Francuzów!
2. Co tu ma do rzeczy polski katolicyzm? Chyba tylko te, że został on Polakom, tak samo jak niektórym Indianom Kanadyjskim narzucony siłą, ale to nie jest przecież wina Polaków!
Slawczan
1. Gdybyś czytał, co ja piszę na tym forum, to byś widział, ze ja potępiam feudalny wyzysk polskiego chłopa. Patrz n.p. http://www.polityka.pl/forum/1232906,dlaczego-magna-charta-jest-wciaz-wazna.thread
2. Polacy, owszem, podbili Ukrainę, ale odbyło to się w uczciwej walce z Kozakami, tak samo wówczas dobrze uzbrojonymi i zorganizowanymi jak polscy wojacy. A w Kanadzie to była przecież rzeż, zwyczajne polowanie na tubylców, podobnie jak w Australii: szybkostrzelne strzelby przeciwko łukom i pałkom. Tak wiec twe porównania są czystą demagogia! 🙁
3. Poza tym, to w XVIII wieku feudalizm wciąż dominował na świecie, nie tylko w Polsce, a w Ameryce Północnej kwitło wtedy nawet niewolnictwo!
4. To, że w Polsce jest dziś źle, o czym piszę także na tym forum, nie wynika, że w Kandzie jest dobrze. Z tego, że polski pan wyzyskiwał ukraińskiego chłopa nie wynika także, że Holocaust Indian Kanadyjskich ma być zapominany i że współcześni osadnicy z Europy, tacy jak „zza oceanu”, mogą się dobrze czuć w Kanadzie korzystając z owoców

Irl sa spokojnym narodem dazacym do porozumien, unikajacym konfliktow I jak to moja corcia ujela – bo o referendum rozmawiano w szkolach na lekcjach z 6 latkami’-‚Mamus, a co mi to szkodzi, ze ktos sie kocha I chce sie pobrac?’. Prosto I na temat, jezeli jest to z benefitem dla ludzi Irl nie beda oponowac w imie roznicy swiatopogladow. Mnie natomiast zaskoczyla frekwencja, wysoka, plus nalezy nadmienic, ze wybory sa zawsze w tygodniu, zatem glosowanie pp pracy, stanie w korkach itd. Jedym slowem ‚well done Ireland’ – zdanie czesto slyszane na ulicach po wygranej. wiesz, dobrze by było, aby ta nowa „skrajność” stała się i polskim problemem. W trzech pracach w Polsce pracowałem z homoseksualistami o których nieoficjalnie wszyscy wiedzieli, że nimi są. Nikt ich nie postrzegał przez pryzmat upodobań seksualnych, nie byli traktowani inaczej, a raczej lubiani. Akurat wszyscy trzej byli dobrymi kolegami i ludźmi . Jeśli homoseksualiści czują się źle ze swoim homoseksualizmem i potrzebują to odreagować to jest ich problem ale nie uważam by to był powód do ogólnopolskich dyskusji. Potrzebne są rozwiązania prawne by zabezpieczyć prawo kogoś kto kawał życia spędził z drugą osobą do kontaktu z nim, do części wspólnego przecież dorobku ale do tego nie potrzeba instytucji małżeństwa. Z całym szacunkiem małżeństwo dwóch facetów lub dwóch kobiet, sytuacja w której a priori nie będzie własnych dzieci czyli kontynuacji, jest curiosum.
Nietolerancja, małostkowość, prostactwo i bigoteria – wszystkie te „tradycyjne” i wpierane przez panstwo cechy dobrego Polaka — szkodzą. Szkodzą jak sami diali i to szkodzą najbardziej samemu Polakowi! Podobnie jak antysemityzm, są cząstkami kultury, której efektem jest wieczna bieda, niski poziom zaufania społecznego, brak oddolnych form organizacji spolecznej, poczucia sprawstwa, odpowiedzialności… długo by o tym pisać. Jak widać temu zespołowi cech „narodowych” nie zaradzi nawet długa emigracja czy zdobyte wykształcenie.To na ogół bardzo mili ludzie i jeśli są wierzący to ta wiara robi wrażenie. Polski i Irlandzki katolik to to według mnie dwie różne osoby. Sądzę, że wielu Polskich katolików jest bardzo powierzchownych w swojej wierze. Polacy lubią, hołubią celebrę i fasadowość polskiego kościoła. Irlandczyk raczej odwołuje się do samego Boga. Polak odwołuje się raczej do symboli wiary. Myślę, że szok po wyjawieniu przewin kościoła w Irlandii takich jak pedofilia, czy inne formy znęcania się nad dziećmi był w Irlandii dużo większy aniżeli w Polsce w podobnych wydarzeniach. Myślę że czynnikiem różnicującym jest tutaj głębokość wiary. Myślę również, że kiedy wierzy się głęboko i przestrzega dziesięciu przykazań to trzeba skorygować swoją wiarę w kościelne instytucje, gdy te sprzeniewierzają się swojej misji. Te same zasady odnoszą się do tęczowej rewolucji. Jeżeli kościół jest tak nierzetelny w tak istotnych sprawach jak pedofilia, to może się mylić w innych kwestiach. Irlandia zrobiła duży krok to przodu, ale to ciągle bardzo katolicki kraj i wiele lat upłynie zanim uporają się a innymi sprawami światopoglądowymi.,,Kościół był w tamtych biednych czasach także potężną instytucją edukacyjną” był bo chciał być: dzięki temu miał potężne narzędzie indoktrynacyjne, pozwalające mu na kształtowanie (wykolejanie) poglądów kolejnych pokoleń. Kontrolę nad edukacją sprawował za pomocą tzw. czwórek: ksiądz, dwoje przedstawicieli rodziców, dyrektor szkoły. Nawet jeżeli dyrektor był światłym człowiekiem to ksiądz potrafił zaszczuć przedstawicieli rodziców (metodą także i u nas praktykowaną – czyli imiennie lub ,,ezopowo” za ambony) i wszelkie próby zmian utrącić. Kolejnym narzędziem zaszczuwania populacji było polecanie pracownika pracodawcy. Jak mi opowiadał kolega (Irlandczyk) w dawnych czasach człowiek bez poręczenia proboszcza nie miał szans na pracę. Fakt: Irlandia była inna wtedy: lokalna, osiadła i POTWORNIE BIEDNA. Dopiero pojawienie się multinarodowych korporacji skruszyło tą ,,sielanką”: Microsofty nie zwracały uwagi na listy od proboszczów. I tak runął kolejny filar systemu. Politycy chcąc trwać przy żłobie musieli uwzględnić tą zmianę i od jakiegoś czasu przycina brudne pazurki dostawców opłatków.
U nas dopiero wyłazi na wierzch ich deprawatorska robota, jaką prowadzą od 25 lat. Fundamentalistyczny katolicyzm połączony z neoliberalnym ogłupieniem. To ich produkt finalny. Oczywiście owi ,,nowi katolicy” kopulują przed ślubem, piją alkohol przed ,,osiemnastką”, częstokroć zażywają narkotyki. Ich katolickość wyraża się w nienawiści do lewaków, pedałów, ekologów, podatków, słabszych (,,pasożyty na socjalu”) i UE.
W Irlandii ogromna część populacji emigrowała swego czasu torby z nadrukiem i tym razem (w odróżnieniu od poprzednich pokoleń) wróciła na wyspę: zobaczyli, że ich kraj to dziwaczny skansen, władany przez zdeprawowaną korporację świadczącą usługi religijne i pasożytującą na tym państwie. U nas z takiego stanu rzeczy (pseudosarmacki katolicki skansen) ogromna część populacji czerpie poczucie swojej wartości i dumę z takiego, chorego stanu rzeczy. Stanu rzeczy, który świetnie konserwuje także lokajstwo mediów, nawet tych uważających się za ,,oświecone”, jak np. Polityka. Latami cieszono się, że szefem episkopatu albo mianowany biskupem zostawał ,,uważany za zwolennika Kościoła otwartego” ks. X lub Y po czym z jego ust płynął ten sam rynsztok intelektualny jak z uważanych za czarnosecinne środowisk okołorydzykowych. Tylko ładniej ubrany. Ale ,,oświeceni” cieszyli się…

Ładna historyjka, ale wyświechtana i nie na miejscu. W warunkach polskich należałoby ją sparafrazować następująco
….Kiedy przyszli po mnie by iść razem i lać Żydów, nie poszedłem. Nie miałem przecież nic do Żydów.Wśród niektórych polskich publicystów pojawiły się ostatnio, w kontekście spotkania Kaczyńskiego z Orbanem oraz niedawnej wizyty prezydenta Dudy w Budapeszcie, głosy twierdzące, że Polska daje się wymanewrować Orbanowi, że traci pozycję lidera. Prawdą jest, że w istocie to Węgry są dziś liderem Europy Środkowej. Są nim jednak nie dzięki pijarowskim tanim gierkom Viktora Orbana, tylko dlatego, że węgierskie elity wskazują Europie Środkowej rzeczywiście istotne uwarunkowania jej funkcjonowania i sposoby pozytywnej odpowiedzi na nie. Wskazują, że Europa Środkowa musi się emancypować wobec zachodnich struktur zależności i eksploatacji a nie wikłać się w rolę przedmurza w nowej „zimnej wojnie” ze wschodem. Wskazują, że trzeba wypracować wręcz polityczny mechanizm izolowania się do zachodniego wpływu politycznego i panujących na zachodzie tendencji ideowych i kulturowych, każących zachodnim europejczykom biernie przyglądać się gwałtom i zbrodniom dokonywanym w ich państwach przez imigrantów, oraz odpowiadać na te gwałty malowaniem kolorowymi kredkami pacyfek na ulicach Brukseli.
Polscy politycy jak do tej pory okazywali się niezdolni do wypełnienia roli liderów, gdyż zapał do antyrosyjskiej krucjaty, ostatecznie zawsze stawia ich w roli petentów wobec zachodnich mocarstw, piszących zresztą scenariusz tej krucjaty, łącznie z możliwym jej odwołaniem i postawieniem Polski w bardzo nieciekawej pozycji harcownika, za którym nie ma już armii. Polska polityka wschodnia skutecznie poróżniła nas z Czechami i Słowakami. Węgrzy nie są niczyim petentem ani harcownikiem i całkowicie zasłużenie stali się liderem Europy Środkowej.
Kiedy przyszli po mnie by iść razem i bić komunistów, nie poszedłem. Byłem przeciwnikiem dekomunizacji w tej formie.
Kiedy przyszli po mnie by iść razem na socjaldemokratów, nie poszedłem. Bo socjaldemokracja mi się czasem podoba.
Kiedy przyszli po mnie by iść i rozwalać związkowców, nie poszedłem. Bo wychowałem się w tradycjach Solidarności.
W końcu się kibole wkur…li, i mnie rozwalili…
Także Konstancjo, nie nie wciągaj do kibolskich nawalanek w interesie partyjnych świń. Natomiast chętnie dam się włączyć do walki o wolne, powszechne i równe wybory do Sejmu z pełnymi prawami wyborczymi dla bezpartyjnych. Wtedy się rozliczę z partyjnymi świniami nie po kibolsku lecz w sposób cywilizowany.

I jednego i drugiego lubię. Każdego za co innego. Obaj, jak na moje wyobrażenie o męskim wyglądzie, prezentują się swoiście i szczególnie.
Owszem, w głosie Niedźwiedzkiego jest więcej miękkości, i może ciapuchności nieco, ale mi to niespecjalnie przeszkadza, bo bardziej zwracam uwagę na całość.
Listy przez całe lata, w sumie kilkanaście,słuchalem na okrągło. W ostatnich latach już nie i nie wiem nawet kiedy jest.
Mam od dawna własne gusty muzyczne, oraz sam łowię z różnych źródeł.
Trójkę bardzo i bardzo ceniłem za wysoki poziom, adresowanie, za rozpiętość tonalną i różnorodność.
Były lektury w wydaniu dźwiękowym, teatr radiowy, codziennie, pasjonujące rozmowy,audycje o muzyce klasycznej, dżezie, rocku, country & western, elektronicznej, różnych innych i niszach – np znakomity Wojciech Ossowski ze swoimi audycjami folkowymi (dzięki niemu coś, czego generalnie nie znosiłem, niejako odkryłem dla siebie), wieczory z poezją, co tydzień inny piosenkarz wysokiego lotu, poezja śpiewana, audycje o muzyce i kulturze innych krajów i mnóstwo innych rzeczy.Może wstyd, a może i nie wstyd powiedzieć, ale nigdy nie byłam fanką Trylogii, ani za młodu, ani za staru, a nawet uniknęłam pełnej lektury (próbowałam fragmentami chociaż „zmęczyć”, na polonistyce studiując).
Mistrz stylu, panie dzieju, niezrównany w budowaniu żywej fabuły i rysunku postaci, a mnie to wszystko irytowało.
Ta lekkość pióra, pochopność łatwych sądów, bezwstydna na swój sposób polska „pańskość” krzepiąca serca na pohybel naszym wrogom, zawsze od nas głupszym, mniej szlachetnym i nie umiłowanym, pewnie słusznie, przez bozie, a zwłaszcza Panienkę Najświętszą w przeciwieństwie do nas, wybrańców.
Nawet ten humor rubaszny, choć jednak zabawny, typu Zagłoba, mnie wkurzał, te wszystkie przecudne dziewice Oleńki itd.
Zawsze wydawało mi się to fałszem, hucpą podszyte, dalekie od wnikliwego zajrzenia w otchłań ludzkich upadków i podniesień, jak u prawdziwie wielkich pisarzy.
Może przesadzam w tej swojej zapiekłej już niechęci do Sienkiewicza i jego legendy, więc czekam na ewentualną ripostę. Jeśli Tobie lub komuś innemu będzie się chciało.
A świetnych dziennikarzy to były tuziny. I nie było „zapraszamy do reklamy”.
tak było i już nie będzie. Teraz łapię Trójkę z przypadku i tylko czasem – z nagłej chęci.
Dzięki m. in. dawnej Trójce, mam szafy  atrakcje Warszawa trzeszczące od nadmiaru płyt, co mi w sporej mierze wystarcza. Jak to znajomy popatrzy, to ja widzę na jego twarzy „efekt łoł”. Łapią, co to znaczy poziom. Tego też się na Trójce nauczyłem. Nie mam w kolekcji szajsu.

W wersji wydarzeń brakuje najważniejszej informacji – „Pudzian” wymachiwał bejsbolem głównie w kontekscie ochorny swoich tirów/firmy przewozowej której jest współwłaścicielem…. czy uważa , iż w sytuacji w której tzw”imigranci” atakują w sposób bezkarny mienie prywatne (uszkadzając czejające na odprawę cieżarówki) własciciele nie mają prawa ich osobiście bronić?  W Polsce mowa nienawiści nigdy nie była traktowana jako coś złego. Wręcz przeciwnie, każde oszczerstwo, czy pomówienie było traktowane jako przejaw wolności wypowiedzi.  Pewnie zdziwisz się, ale nie. W państwie prawa są instytucje do tego powołane, aby strzec przestrzegania prawa. Żaden pokój zagadek przedsiębiorca nie ma prawa samodzielnie „wymierzać sprawiedliwości” kijem bejsbolowym.
Poza tym, niby jak takie bronienie własnych praw miałoby wyglądać? Pudzianowski miałby okładać kijem każdego uchodźcę na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej?
Poza tym, jeżeli rzeczywiście któryś z fanów Pudzianowskiego pobije Joannę Grabarczyk, to automatycznie jego ciężarówki przestaną być okradane? Mógłbym polecić uważne czytanie felietonów prof. Jan Woleńskiego, który bardzo wnikliwie pisze na czym polega logika rozumowania, mam jednak dość mocne podejrzenie, że w twoim przypadku niewiele to zmieni. Daleki jestem od rzucania obelg pod kazdym adresem, ale niech poprawnosc polityczna nie zaslania nam oczu.
Prawdziwy uchodzca przybywajac do danego kraju powinien byc przynajmniej usatsysfakcjonowany, ze dany kraj chcial go przyjac i przestrzegac obowiazujace w danym kraju standardy. Jezeli ktos niszczy czyjes mienie okrada go to jest niestety zwyklym kryminalista, przed ktorym spoleczenstwo powinno sie bronic. Jaka by byla  reakcja na niezapowiedzianego goscia w swoim domu , przed ktorym otworzyla  drzwi , ktory by zaczal stawiac warunki jakie wyzywienie powinna Pani mu zaserwowac na sniadanie obiad kolacje, a w momencie jak nie pozwolilaby  spac mu w jej wlasnej sypialni zaczal niszczyc  meble … wniskujac z tresci artykulu przenioslaby sie  do piwnicy… sorki ale nie mylmy pomocy potrzebujacym, z ustepowaniem prxed zalewem zadan stawianych przez przybyszow zdecydowanych na kazdy ruch nawet niezgodnych z prawem tylko dlatego , ze im sie wydaje , ze im sie nalezy bo Oni tu przyjechali. na przywileje jak mnie w starej szkole uczyli nalezy zasluzyc…
Efekty takiego podejścia właśnie zbieramy. Nawoływanie do przemocy okazuje się przejawem już nie tylko wolności osobistej, ale i patriotyzmu. Martwi mnie przyszłość tego kraju. W moim przekonaniu mają jak najbardziej to tego prawo zwłaszacza wobec bezsilnosći miejscowych służb porzadkowych/… moze za chwile zacznie  ganić kobiety które broniąc sioę przed gwałtem ze strony tzw „imigrantów” pryskają w nich gazem pieprzowym… to też jest jakiś „hejt” jakby nie patrzeć…..

Chavizm się skończył, ale przecież wspomniany Torrealba to deklarowany komunista, który za wzór stawia sobie Norwegię (z nutką karaibską), a większość partii w zwycięskiej koalicji to szerokorozumiana lewica (od partii jeszcze bardziej na lewo od partii Chaveza i zielonych po centrolewicę i partię centrum z małą domieszką chadeków). Tak się kończą mrzonki o ustroju powszechnej sprawiedliwości społecznej. Nie udało się we wschodniej Europie, nie mogło się udać w południowej Ameryce. Tylko naiwni wierzą, że stoi za tym CIA bo realny socjalizm jest autodestrukcyjny, nigdzie nie działał i działać nie będzie. Na szczęście Wenezuelczycy zrozumieli to po 16 latach, a nie po 45. Szkody mniejsze, łatwiej się otrząsnąć. Wenuzuela Ameryka Poludniowa, jak wszystkie kraje tego kontynetnu mialy rzady wojskowych dyktator wspieranych przez USA.Ekspaltacje ropy naftofej zaczely amerykankie concern FEXX, ESSO, lata 70 ubieglego wieku uwczesny rzad znacjolalizowal zlorza mineralne.Wtedy cena ropy byla wysoka, zaprzestano inwestowac w rolnictwo , zywnosc zaczeto sprowadzac. Lata 80 Arabia Saldyska obnizyla cene ropy naftowej, fatalnie obilo to sie gospodarce Wenzueli, Meksyku. Inflacje spowodowala niska ceny ropy naftowej. Obojetnie kto bedzie rzadil Wenezuela ale bedzie mial trudne zadanie postawic kraj na prosta. W kraju wysoka korupcja, generalowie armi dorabiaj przemytem narkotykow, spolecznstwo zmeczone   . Cena benzyny najnisza ktora dotuje rzad i boi sie podniesc cene chwilówki internetowe. Wenezuela jest panstwem demokratycznym, gdzie przez 16 lat wybory wygrywala jedna partia, teraz wygrala je opozycja. Nic w tym niezwyklego. Tylko w rojeniach autora Chavez i Maduro byli jakimis tyranami, a opozycja nieskalanymi ‚demokratami’.Ciekawe co autor bedzie pisal, jesli owi ‚demokraci’ skompromituja sie po paru latach i wybory znow wygraja chavisci.

Pamiętam, jak ładnych parę lat temu często widywałem w portowym mieście Chińczyków,biednych marynarzy, gdy szli grupami z portu do miasta. Wszyscy ubrani w jednakowe granatowe mundurki zapięte na guziki aż pod szyję, wyglądali trochę śmiesznie. Od tamtych czasów niewiele lat upłynęło,zaś zmiany w tym komunistycznym kraju zaszły ogromne.Przede wszystkim komunistyczne Chiny stały się potęgą gospodarczą,gdzie Obama z rodziną i uśmiechem na ustach chętnie wybiera się spotkania z przedstawicielami rządu. Takie wiadomości, mimo rozżalenia powinny nas cieszyć. Porównywanie pracy Polaka i Chińczyka według mnie nie ma sensu, tutaj dochodzą zawiłości ekonomiczne do głosu, ale mamy też z pewnością lepsze warunki pracy (nie chodzi o płacę). Według mnie nie ma sensu patrzeć na zagraniczne firmy z wrogością; coś tam do nas wnoszą, a z mojej perspektywy praca w takiej firmie wśród, co prawda znikomego odsetka osób, wzbudza przedsiębiorczość – czyli czegoś się również uczymy. Uważam również, że naszym przedsiębiorcom powinno się usuwać kłody sprzed nóg – wiadomo jak jest(sporo niecenzuralnych słów im się należy), ale im ich byłoby więcej, tym lepsze warunki musieliby proponować.  I bardzo dobrze, że zagraniczne firmy budują u nas swoje oddziały – przynajmniej ludzie będą mogli tam pracować w godziwych warunkach. W polskich firmach wiadomo jak jest – zapieprz do upadłego, pensja z opóźnieniem, odprowadzanie składek do ZUS tylko od części chwilówki internetowe wynagrodzenia. Najlepszy przykład – Biedronka. Póki była polską firmą, ludzie się zwalniali, nie wytrzymywali, protestowali, procesowali się… Przyszli Portugalczycy i jak ręką odjął – nikt już nie narzeka i nie szuka innej pracy. Taka jest prawda, Mam to w nosie jakiej narodowości jest mój pracodawca; z punktu widzenia pracownika liczy się tylko żeby wszystko grało – żeby była kasa, płatne urlopy itd. Człowieku praca na wschodzie jest juz bardziej płatna niz w Polsce! własciciel firmy 4F powiedział, ze przenosi produkcje z chin do polski bo koszt szwaczki sie zrównał!!. Biedronka nie płaci zadnych podatków dlatego moze lepiej placic pracownikom i wcale nie jest tam tak słodziutko. Wymień 1 polska firme ktora nie musi płacic podatków dochodowych tak jak biedronka, lidle kauflandy i inne hipermarkety ze śmieciowym zarciem. Nie myslales o wyjezdzie za granice?   Na twoje miejsce moze ktos inteligentniejszy by wrócił z emigracji…
Natomiast w Polsce dokładnie w tym samym czasie nastąpiła jedynie zmiana ustroju , nic poza tym…
Aaaa… bym zapomniał, mamy teraz Lidla, Tesco, Auchan i parę innych inwestorów z Niemiec.

Twoja reklama w tym miejscu!